czwartek, 19 lipca 2018

DRZEWO



jak dobrze jest rozcierać w palcach
macierzankę sięgać po owoc głogu
lub rozgryzać cierpką ulęgałkę

w zapachach odprawiać misteria
umacniać dotyk by podnieść smak
szczęścia
dać mu okazję pod rozłożystą jabłonią
a choćby tylko jego cieniom na wygnaniu
ruszyć na odsiecz błonią

imperatyw to cierpki
mus i prawo twarde
taka pestka w nas
jak w zakazanych owocach

to nie morał nie miąższ
a urodzajne drzewo
i na nim
wąż

ijg

TROSKA



przed nocą koty wyprowadzają cienie
zaklęcia nie działają na starej ulicy
niebezpiecznie wychylone pelargonie
prężą się na balkonach

z wyboistego chodnika schodzę
na kocie łby aby dotknąć z troską
ściany kamienicy w miejscu
gdzie odpadł tynk

mogłabym się zadomowić w tym zaułku
przyswoić obcość inskrypcji na murze
jesteśmy DUMNI z Grochowa
weź zdaj sobie sprawę

mogłabym i dopiero ta możliwość
daje mi poczucie rzeczywistości

odwrócę wzrok od czarnego kota
który przebiegnie mi drogę
a do pelargonii z najwyższego balkonu
będę się modlić o wstawiennictwo

ijg

niedziela, 15 lipca 2018

MASKARADA



na krosnach dnia z przędziwa snu
noc tka płótno na wieczne szaty
haftowane rudym ściegiem krwi
w nieskończone szlaki

obszyty dżetami i koronką
w połysku cekinów podstawowy wzór
łamie tajemna aplikacja

szambelan świt okryje nimi bestię
położy jej róż na lica
bladą hostię roztopi na ozorze
jak chleb powszedni

tak przebraną ujrzy emanuel
na taborze

ijg

piątek, 13 lipca 2018

WRÓŻBY



kwiaty rwane rękami obiema
fortyfikują zapach i barwy
zwodzą nas mostami zatracenia

w rumiankach odmawiamy różańce
wróżb kocha lubi szanuje nie chce
ich zielona krew plami nam palce

błądzimy łąkami wierzymy w nie
jak w ogrody pełne lilii i róż
jak w zaklęcie je ne regrette rien



ijg

niedziela, 8 lipca 2018

RZEKA



rzeczny nurt się wygina
zgodnie z mocą wiosła
gnuśne fale coraz słabiej
uderzają w łódź

płyną z nami duchy
szczodrobliwe byty
uwieńczmy je wrotyczem
ogaćmy igliwiem

niech pobędą z nami
choćby do wieczora
nocą je spławimy
w górę rzeki
pod prąd

a my na dnie łodzi
w wiklinie prześpimy
resztę życia

zbudzimy się
młodzi


ijg

środa, 4 lipca 2018

Suknia



już nie pamiętam kto mi podarował
tę suknię w kolorach ultramaryny
cynobru i ochry

moje dłonie do tej pory
cenią dotyk jej tkaniny
a kibić wciąż jest dumna
że była nią opięta

dwie święte stoją przy moim fotelu
są piękne jeśli trzeba wyłupią mi oczy
i połamią kołem moje kruche kości
abym jak one doszła do świętości

jeśli będzie konieczne dwaj święci
którzy są z nami zbudują na opoce
i przetłumaczą dla mnie biblię
abym jak oni mogła zgłosić ad vocem

w tej sukni tak się czułam i tak promieniałam
była jak cisza nie do zapomnienia
i nie do zaniechania
jak święto powszedniego dnia

była jak noc
łachmanem i czasem kochania

ijg

piątek, 29 czerwca 2018

WYGRANA



przytul się
niech płynie zmierzch w muzyce Mahlera
ja wiem że to niełatwo
gołymi dłońmi wstrzymać ciężarne adagietto

zwodnicze i nieuniknione są takie wieczory
nie poddają się poświacie
uciskają słowa
usta zamierają w nich falami na ustach

i zdaje się już niepotrzebny żaden ruch
żaden gest nie przysparza znaczeń
muzyka bierze wszystko


ijg