czwartek, 6 czerwca 2013
TO 2
tym razem podało mi rękę
myślałam że na powitanie
ale nie
mówiło nią
odwróciło głowę
poczułam chłód
dłoń mnie paliła
mówiło
o
czułam wszystkie słowa
były bez smaku głosu i treści
odchodząc napisało w notatniku :
"skoro nie umiesz odpowiedzieć dlaczego wciąż pytasz ?"
jego dłoń pozostała w mojej
żegnam się nią
ijg
sobota, 1 czerwca 2013
ŁABĘDZIE
( opowieść sentymentalna à la russe )
Półtora kilometra za wsią, na obszarze dawnego dworu leżą dwa stawy przedzielone groblą. Obrosłe tatarakiem i trzciną, pokryte przy brzegach rzęsą, błyszczą w promieniach zachodzącego słońca, które kładzie czerwone refleksy na ich tafli.
Wieczorem słychać wciąż wodne ptaki. Jest ich dużo : perkozy, kurki, kaczki... ale najpiękniejsze są łabędzie. Płyną w parach, jakby coś je wolno przesuwało bez ich udziału.
Stoję na mostku, oparta o balustradę. Patrzę na wodę i majestatyczne ptaki. Łabędzie są nieme, nie wydadzą żadnej tajemnicy ani śpiewem, ani krzykiem... można im powierzyć swoje myśli. Korzystam z tego.
Przyglądając się ich małym głowom, giętkim, długim szyjom, mocarnym skrzydłom, wspominam inny czas - czas sprzed wielu lat. Wtedy też stałam tu i patrzyłam na łabędzie.
Zaufałam ptakom. Przemyślałam wszystko wpatrzona w ich nieskazitelną biel, czystość i piękno. I zdecydowałam.
Wyjechałam następnego dnia rano. Nigdy nie powiedziałam dlaczego.
ijg
środa, 29 maja 2013
AKCJA i REAKCJA
założyła stalowe obejmy
uciekło
związała konopnymi linami
rozwiązało się
zamknęła na klucz
wypadło oknem
zaszpuntowała w beczce
wyciekło
schowała do sejfu
zrabowali
wzięła na smycz
zaskomlało
odeszła
przyszło
ijg
niedziela, 26 maja 2013
piątek, 24 maja 2013
polidalia
pierwsza z nas czyta miłosza
nie patrzy wokół
my na nią spod oka
zwłaszcza jak analizuje
matematycznie
druga z nas
nie chce mieć nic do czynienia
(szczególnie z tą pierwszą)
jej spokój przeraża
ona jedna mówi nie
a trzecia z nas ...
z tą jest kłopot
był i będzie
ona uważa i sądzi bo wie
a czwarta z nas
ma w sobie lęk
i drżenie które udziela
piąta i szósta -
niezguły i śpiochy
ale lubiane
siódma została jak była
mądra delikatna i wesoła
ma tylko piąte urodziny
...................
8, 9, 10...
...............
117...
[... i jeszcze jedna (numer zastrzeżony)
która umiera
za wszystkie -
to właśnie jej
nie ma ...]
ijg
czwartek, 23 maja 2013
PAMIĘĆ
nie przeszkadzaj mi wieczorem nie myśleć
niech tylko łąki ciszą we mnie płyną
i słoneczkami kaczeńców
w nich pamięć o Tobie
nawet w powrotach
ucieknie zwinnie
jak jasz -
czurka
ciepły wiatr
dopiero o świcie
namyśli mi Ciebie
ijg
sobota, 11 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)