środa, 17 grudnia 2014

***



stań blisko drzwi skoro się boisz
pamięci tamtych chwil
nizanych w darze na sznur pereł
wokół śniadej szyi
bladością i blaskiem owiniętych
tamtego czasu tamtego lata

zamknięty w dłoni chłód mosiężnej klamki
zabierzesz znowu po spotkaniu
wczesnym popołudniem
jak klucz do rozstania
jak obojętność której nigdy nie będziesz znała
i konieczność i sukces nikomu niepotrzebny
i bez wyjścia


ijg

sobota, 13 grudnia 2014

Czym będę dziś

wiem że będę dziś poetą
bo zapach świeżych bułek
z mijanej piekarni owiał mnie
jak wspomnienie i obiecał czułość

będę dziś także politykiem
aby wysoko w pustym niebie
pomóc niewidocznym ptakom odlecieć
do ciepłych krajów

a wieczorem
w wolnej chwili
zostanę kapłanem
żeby zerwać zasłonę
za którą krwawi ofiara
dla wegeboga


ijg

piątek, 28 listopada 2014

Światło (kołysanka)


                             
w niebie ostra ciemność a gwiazdy bose
obmywam im stopy słowo po słowie
i włosy ścinam księżycem powiek

przygarną mnie jak późną siostrę
krew chluśnie ciemną chustą
przez usta na dno

i zgaśnie
w naszym śnie

zaśnij już



ijg

Brzemię słowa



kiedy wymawiam nazwę Akwitania
rozwijam dywan kwiatów
wyjmuję kwit z szuflady
otwieram drzwi i witam gości

dzwoni telefon
odbieram
dzień dobry pani, mówi Ania

ciekawe jak to słowo
wymawiał Juliusz Cezar
i czy domyśliłby się
co znaczy po włosku -
acqua minerale

ijg

poniedziałek, 10 listopada 2014

Bestia




trzeba wyprzedzić własne myśli
i zejść poniżej tego co dotyka słowo
a wtedy dłoni nie spopieli płomień
otwartych oczu nie porazi blask
słońca i zrozumienie ułoży się
jak pokonana bestia do której
z ufnością podejdzie to jagnię
- nasz nieutulony lęk



ijg

wtorek, 14 października 2014

To co niezmierzone



człowiek jest miarą wszechrzeczy
a ja tylko wymierzam 
przez całą długość wieczoru
siebie

jeszcze trochę ze mnie zostało
na jutro
o ile noc ocaleje


ijg

środa, 17 września 2014

Winogrady



mocne barwy jesiennego winogradu
w twoich oczach spadły owoc
i alkohol rozmodlonych ust

wiemy tyle ile nas sprawdzono
giętką frazą zapoznanych mąk
i w  rozmowie bez potrzeby
czyichkolwiek rad

jak szaleńcy wędrujemy ciepłą łąką
w obcych stronach
dawno już wybrzmiałych
słów


ijg