środa, 17 maja 2017
Wierzę w cuda
z filiżanką kawy na balkonie
śledzimy modne trendy
w łachmanach biedaków
ich król jest nagi
o zmierzchu ulica przeciąga się
stukot damskich szpilek na chodniku
podaje rytm ale pies ujada bez taktu
przywykamy do siebie inni dziwaczeją
jestem na wyciągnięcie ręki
obejmij mnie
jak idol u boku fana patrzysz w słońce
jeszcze widać jego barkę na zachodnim niebie
a my już wtuleni w zaułek kosmosu
śnimy nierozumne sny dla obcych proroków
oni wytłumaczą je o poranku
i ogłoszą cud
ijg
niedziela, 14 maja 2017
Jasne dni
Nic nie odbierze jasności moim dniom
oczy łez pełne zbyt ciemna letnia noc
we mnie podnoszą pochwałę gwiazd
zapowiadają entuzjazm rozstań
Nic nie uśmierzy nawyku ostrych słów
źle rozegranych znaczonych starych kart
szuler znów wygra uderzy w stół
liczmanem pięści i zgarnie pulę
Co pozostanie czego ubędzie mi
niezwycięskiej i nieprzegranej w te dni
których jasności nie zdoła nic
przygasić ona zostaje zawsze
i pójdzie ze mną w każdą ciemność
ijg
poniedziałek, 8 maja 2017
Alba przekorna
o świcie słowa spadały z rosą
ty podnosiłeś niezdarne oczy
jak krnąbrny sztubak a dłonie same
szukały ciepła w zgubionej nocy
wierzyłam zawsze w ich wierny dotyk
jak w barwę malwy i róży polnej
ta wiara we mnie bluźniła Bogu
bo ołtarz w kwiatach wznosiłam tobie
niech więc znów słyszę rorate caeli
obłoki spłyną my pozostańmy
w tym samym miejscu gdzie wtedy rano
słów rosa wyschła a kwiaty zwiędły
ijg
niedziela, 7 maja 2017
De profundis
między czernią a bielą
między nocą a świtem
między duszą a ciałem
między być a nie być
między wiecznością a chwilą
między jest a było
między lotem a upadkiem
między bluźnierstwem a psalmem
jest wołanie
między Bogiem a prawdą
w czeluści bez dna
wołanie
między tobą a mną
ijg
środa, 19 kwietnia 2017
Pogoda dla nas
Jak obraz ten w oczach ma teraz się ziścić
gdy klonu liśćmi naglona jest zieleń
a ostre kwiaty na wzgórzu zatrzymują wiatr
siedzimy nad łąkami jak para bocianów
wtuleni ze smutkiem w najcieplejszą pięść
z oddechem na zapas bo kiedyś się przyda
gdy z ramy wypadnie ostatni nasz dzień
martwa pogoda mówisz
łzy nie są na miejscu i minął ich czas
odchodzę zraniona
kwiatem rzuconym mi w twarz
ijg
niedziela, 26 marca 2017
W obłokach
staram się
nie myśleć o tobie
i o mnie
myślę o obłoku
płynącym po niebie
kiedy myślę o obłoku
moja myśl i obłok są tym samym
są jednością
dla mnie osobno nie istnieją
obłok został wymyślony a moja myśl urzeczowiona
staram się
nie myśleć o tobie
i o mnie
myślę o obłoku
płynącym po niebie
poza mną moja myśl o obłoku nie istnieje
obłok bez myśli o nim nie istnieje dla mnie
obłok i myśl to jedno i to samo we mnie
dlatego staram się
nie myśleć o tobie
i o mnie
bo tylko poza myślą pozostaniemy
wolni
tą samą wolną jednością
ijg
sobota, 25 lutego 2017
Marsz
Na wyciągnięcie ręki leży przeznaczenie,
jak zewłok minionego czasu słów niechcianych
i powrotów w przeszłość. Więc wybierzmy milczenie,
by spłacić wierzycieli dawno zapomnianych
i ruszyć na wędrówkę nieruchomych cieni
naszych dusz i serc. Niech pozostaną za nami
rdzą przemijania wolno zżerani, trawieni
smutkiem nędznicy ciał. Jesteśmy zdobywcami
zachodu dzikiego słońca i gwiazd. Niebem
idziemy jak leśnym traktem, mając w plecaku
tylko sny. W ciszy i blasku dzielmy się chlebem
wieczności. Nicość obumrze w ziarenku maku.
ijg
Subskrybuj:
Posty (Atom)