niedziela, 7 sierpnia 2016

izaaki


     ......................                 dla A.

skąd wziąć wrzeciono nie ma krosien    
runo obrosło nasze ciała
owcze beczenie w sercach oścień
dzień zło a każda noc za mała

moria nie tatry dla nas anioł
nie szedł z rozkazu swego pana
my nie wzniesiemy modłów za nią
skoro ta miłość jedna rana

i łza choć nie ma abrahama
jego akeda dokonana
słowa związane wielka brama
wyznań zamknięta zapomniana


ijg

niedziela, 24 lipca 2016

Niemy głos

   

Jest w nas duma wyrzeźbionych cieni
owiniętych wokół smukłych pni
Ciemnym lasem wędrujemy niemi
po kres nocą uwieńczonych dni

Nie będziemy w próżnym żalu śpiewać
żadnej pieśni jej niewczesnych skarg
Potrafimy milczeć w farsie nie grać
butnie trzymać nieugięty kark  

Czego jeszcze się możemy wyrzec
wyrzekniemy uprzedzając los
To nie boli tylko bawi nie rzec
słowa i uwięzić w gardle głos

   

ijg

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Piękno


róże pięknieją w porze umierania
tak mocno pachną o zbyt wczesnym zmierzchu
gdy wonne grzechy wyznają bezwstydnie
a rozchylone płatki ukazują dno

jak przygodny kapłan słuchasz ich spowiedzi
bezwiednie muskasz pochylone głowy
dłonią co przywyka do świętych relikwii
i wprawia się w geście odpuszczania win

wiesz że kwiaty odejdą dopiero nad ranem
różpasterzu zostaniesz na krużganku sam
z tęsknotą większą niż najcięższy grzech
z pokutą która odbierze ci dech

         

ijg



 




czwartek, 7 kwietnia 2016

Imię wyspy

Będziemy znów wędrować tym ciepłym wybrzeżem
gdzie dawne słowa drgają w fazie morskich fal
a muszle przechowały imię
najpiękniejszej z wysp

Wieczorami morze wyciszy przyboje
by sprzymierzyć się z nami
w nieprzespanych snach
a zapach tamaryszku napłynie
jak szczęście odzyskane w łzach

Powrócimy późno z dalekiej wyprawy
ty w gwarnej tawernie pić będziesz rakiję
ja - mocne cocktaile z twoich spojrzeń
naszych szeptów i zazdrosnych krzyków mew

ijg

środa, 23 marca 2016

O świcie na wsi (impresja)

                 

Wstać rano, kiedy światło dopiero oddziela się od ciemności,
a słońce jeszcze łazi gdzieś po nocy.
Nasłuchiwać ciszy w otwartym na oścież oknie i wdychać powietrze u źródła.
Być świadkiem kolejnej chwili, która niczego nie zmienia, bo następuje po innych takich samych i poprzedza sobie podobne.
Czuć przepływ, jego wolny, dostojny taniec, wykonywany z wdziękiem i znawstwem.
Przyjmować w ramiona pewność, która jest szczęściem, że tej piękności nic zmącić nie zdoła.
Stawać się za każdym razem, za każdym powrotem poranka wyznawcą takiej prawdy istnienia.
Mieć to Jedyne Dobro w sobie i umieć je utrzymać przez jakiś czas już po wyjściu z takiej chwili.
Chwili niebezpowrotnej.

 
ijg

środa, 24 lutego 2016

CONSECRATIO



ukwiecony ołtarz
a na nim nóż
woń kadzidła

corpus imperfectum
a w nim mózg
i myśl

przez nie
Słowo Odwieczne
się ucieleśnia

A Ty mówisz nim
GRZECH
i zabijasz
Człowieka, Boże

ijg

wtorek, 2 lutego 2016

Lament opuszczonej księżniczki



cokolwiek robisz o tej porze
mój przyjacielu pełen wzgardy
nie myśl że byłam od trosk wolna
jak albatrosy w strefie zórz
one polecą dokąd zechcą
zostawią zamęt bo niepomne
tragedii nocy są ni dnia

poślę do ciebie jutro z rana
przez chmury wiatrem rozgonione
prosto pod bramy niebios wieści
że moje się skończyło życie
gdy ty na zawsze z pielgrzymami
zbudzony nagle tuż przed świtem
odszedłeś jak zbyt dumny kniaź

a ptaki burz za tobą lecą
mnie porzuciwszy w sztormie mórz

ijg