sobota, 6 stycznia 2018

OPATRZNOŚĆ



rozpanoszyło się bezpańskie szczęście
na pustych zimnych polach
niech opatrzy się w nich
moje niespokojne serce

może znajdę wiarę w złote zboża
w czułe barwy chabrów i kąkoli
zadowolę się miedzą
posiedzę pod gruszą

niech moja dusza nie sieje zamętu
we mnie
niech żywi się jak ptaki niebieskie
i odziewa jak lilie polne

a ja będę szukać szczęścia
by nie znaleźć
i dążyć do celu którego nie poznam
dopóki słońce wschodzi nad polami
dopóki ziemia pod stopami

dopokąd idę


ijg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz