poniedziałek, 29 maja 2017

WIECZÓR



nie myśl że tak łatwo do tych dni przywyknąć
to już obce miasto

na wieży zegar bije nie nasze godziny
nie spotykam cię przypadkiem na żadnej ulicy

w kawiarni przez pomyłkę zamawiam dwie kawy
kelner bez zdziwienia przynosi mi
jedną

A wszystko jak próba przecenionej magii
wyśmiewanych guseł nieodparty czar
ujmowanie w dłonie nierozumnej głowy
by pomóc jej wartko potoczyć się
w piach

wieczór utratą narasta w ciszy
ten straceniec i leń podpowiada słowa
nie dla mnie ta otchłań
nie dla mnie twój cień


ijg









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz