środa, 17 maja 2017

Wierzę w cuda





z filiżanką kawy na balkonie
śledzimy modne trendy
w łachmanach biedaków
ich król jest nagi

o zmierzchu ulica przeciąga się
stukot damskich szpilek na chodniku
podaje rytm ale pies ujada bez taktu

przywykamy do siebie inni dziwaczeją
jestem na wyciągnięcie ręki
obejmij mnie

jak idol u boku fana patrzysz w słońce
jeszcze widać jego barkę na zachodnim niebie
a my już wtuleni w zaułek kosmosu
śnimy nierozumne sny dla obcych proroków

oni wytłumaczą je o poranku
i ogłoszą cud



ijg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz