czwartek, 23 maja 2019

Dar

szłam tym lasem tak niezasłużenie
że w szczęściu bezmyślnym moje tchnienie
wdzięczyło się za mnie

jak mam oddać co ofiarowały
mi ptaki swoim śpiewem i liście
cieniem wielkodusznym

czy strzelisty akt zachwytu wiecznie
trwać będzie nad moją głową wierną
jak duch gołębicy

czy sok poziomki na moich ustach
i jej kolor w moich wdzięcznych oczach
ocaleją
ze mną

ijg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz