środa, 15 lutego 2012

Italiam...

siedzę w caffè przy piazzetta
piję chianti

w pobliżu opalizuje muszla bazyliki

słońce i niebo rozdają karty
ogrywają  oddalone morze
a ja oddycham jego rytmem

wyciągam rękę i wybieram owoc
z przepełnionej złotej misy
Rzymu

jego smak nie jest szczęściem możliwym
uznaję konieczność tej straty

nie wrócę taka
jak dawniej

ijg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz